Prawdopodobnie każdy z nas, dla kogo praca jest ważnym elementem życia, zadał sobie choć raz w życiu pytanie o to, jaka praca byłaby dla niego idealna. Ja zadałam sobie to pytanie wiele razy.

Pojęcia w tym obszarze często są mylone. Dodatkowo ludzie mają skłonność do idealizowania rzeczywistości lub przeciwnie – do widzenia jej w czarnych barwach. Nie jest łatwo spojrzeć z dystansu na swoją sytuację.

Może się okazać, że to, o czym marzymy i czego pragniemy, wcale nie musi być dla nas dobre. Trzeba siebie samego dobrze poznać, żeby wiedzieć, co wybrać.

Jeśli nie wykonujemy pracy, do której „jesteśmy stworzeni”, nasi przełożeni najczęściej widzą, że nie mamy zapału. Z tego powodu nie do końca nam ufają i nie awansują tak szybko, jak byśmy tego pragnęli. Wielu szefów hołduje zasadzie, że lepszy pracownik, który niewiele umie, ale mu się bardzo chce, od takiego, który dużo umie, ale nie ma w nim entuzjazmu (sama tak uważam). Bo ten pierwszy szybko się nauczy, a z tego drugiego niewiele da się wykrzesać. Ponadto w pracy ważna jest komunikacja niewerbalna. Pracownicy znudzeni i wypaleni nie poprawiają atmosfery. Wręcz przeciwnie. Z drugiej strony entuzjazm również się udziela i podnosi chęć do pracy całego zespołu.

Jak więc określić, co to jest idealna praca?

Weźmy pod uwagę ile cech, umiejętności, zdolności i talentów (a także niezdolności i antytalentów) posiada każdy człowiek. Można by ich wypisać dziesiątki, a może setki. Nie tylko zdolności intelektualnych, ale również psychicznych i fizycznych. Teraz wyobraźmy sobie, że te talenty i zdolności mają różne rozmiary. Są talenty wielkie i przeciętne (można mieć wielki talent do śpiewania albo śpiewać całkiem zwyczajnie). Można też nie mieć w ogóle talentu do czegoś.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że pewne cechy czy zdolności można zdobyć. Ich brak nie musi stać na przeszkodzie w spełnieniu marzenia. Warto te cechy odgraniczyć od tych, które są wrodzone.

Stwórzmy sobie teraz w wyobraźni macierz, w której umieścimy wszystkie nasze zdolności i niezdolności. Zrobi się z tego całkiem niezła baza danych o nas. A teraz pomyślmy, że w tej bazie są dziesiątki cech, które krzyżowo ze sobą współpracują. Usunięcie lub dodanie jednej cechy może spowodować, że zmieni się znacząco potencjalny zawodowy profil człowieka. Wierzę jednak, że każdy jest do czegoś uzdolniony i ma szansę stać się w tej dziedzinie wybitnym. Wierzę, że warto poznać swoje predyspozycje i talenty i z całych sił dążyć do ich rozwijania.

O tym, jak wykonać analizę naszych predyspozycji, cech, zainteresowań, będę pisać w kolejnych wpisach. Teraz wypunktuję tylko trzy kwestie.

Po pierwsze, idealna praca nie oznacza tylko jednego konkretnego zawodu.

Według metod badania predyspozycji zawodowych, każdy z nas może wykonywać kilka a może nawet wiele zawodów, albo mówiąc bardziej precyzyjnie, może angażować się w kilka lub wiele aktywności, które będą miały pewne cechy wspólne. Badając samych siebie, możemy odkryć, jakich cech danego zawodu potrzebujemy, z jakimi czujemy się dobrze, a z jakimi niekomfortowo.

Dla przykładu, niektóre osoby czują potrzebę bliskiego kontaktu z innymi ludźmi. Mają wrodzoną wrażliwość, otwartość i silny imperatyw, żeby pomagać innym. Takie osoby swoją aktywność powinny wybierać tak, aby pomoc i współdziałanie z innymi ludźmi odgrywały w niej kluczową rolę, ponieważ ten właśnie czynnik zdeterminuje ich poczucie spełnienia. Jedna osoba będzie pracować w istytucjach pomocy społecznej a inna zostanie burmistrzem, ale w obu przypadkach praca z ludźmi i dla ludzi będzie wpływać na wybór zawodu.

Innym przykładem może być człowiek biznesu. Może on prowadzić wiele różnych przedsięwzięć, ale elementem wspólnym będzie jego rola jako przedsiębiorcy. Może on być jednocześnie świetnym sprzedawcą i mówcą motywacyjnym. Podobnie artysta malarz może być wspaniałym nauczycielem malarstwa.

Po drugie, idealna praca może, a nawet powinna ewoluować.

Wraz z rozwojem własnych umiejętności, wiedzy, w miarę zdobywania praktyki, oswajania się z różnymi sytuacjami, a także w miarę dojrzewania emocjonalnego i psychicznego, może nam się zmieniać nasz zawodowy profil. Dla przykładu – ktoś, kto przez lata był ekspertem w jakiejś dziedzinie, może w jakimś momencie zacząć rozwijać się naukowo, publikować i wykładać. Podobnie przedsiębiorcy mogą zająć się dodatkowo mentoringiem. Również ja, pracując na etacie, daję upust swoim pasjom pisząc tego bloga 🙂

Tak więc idealna praca to nie jeden wyryty w kamieniu na wieki zawód. Jest to raczej jest to pewien obszar aktywności zawodowej, który pasuje do nas, czyli współgra z naszym zestawem wrodzonych talentów, nabytych umiejętności oraz pragnień i zainteresowań. Jeśli nie możemy go wykonywać od razu, powinniśmy do tego dążyć. A gdy już nam się uda, po jakimś czasie mogą pojawić się nowe inspiracje i nowe drogi rozwoju.

Po trzecie, obojętnie na czym zarabiamy pieniądze, warto się dzielić z innymi.

Wierzę, że ogromne poczucie spełnienia towarzyszy ludziom, gdy dzielą się z innymi: wiedzą, doświadczeniem, czasem czy pieniędzmi. Pomaganie, dzielenie się, służba innym są wdrukowane w nasze DNA. Dodają nam skrzydeł. Dają nam poczucie większego sensu w życiu.

Podkreślę to raz jeszcze: aby odnaleźć swoje powołanie trzeba się dobrze poznać.

Nie będzie to bardzo łatwe, raczej nie stanie się to w kilka minut czy godzin. Niektórym to może zająć tygodnie, innym miesiące. W dodatku zakorzenione w nas lęki i uprzedzenia mogą bardzo zamazywać ten obraz i utrudniać odkrycie naszego powołania. Jednak, kiedy już odkryjemy, kim jesteśmy, do jakiego rodzaju pracy jesteśmy predestynowani, wówczas będziemy mogli być sobą na tyle skutecznie, że pojawią się owoce 🙂

W greckiej świątyni Apolla w Delfach napisane jest Poznaj samego siebie. Znana piosenkarka country Dolly Parton powiedziała coś więcej. W wolnym tłumaczeniu: Dowiedz się, kim jesteś, i celowo nim bądź (Find out who you are and do it on purpose). Nie wystarczy wiedzieć, kim się jest, trzeba jeszcze być tym kimś 🙂

Przeczytaj kolejne wpisy o technikach odkrywania zawodowego powołania.